Normy RFC są podstawą działania i zachowania kompatybilności urządzeń sieciowych. Przykładem jest norma RFC 791 opisująca dokładnie protokół IPv4.

Okazuje się, że mądre głowy wymyśliły także RFC 1149. Czy można to uznać za Easter Egg’a norm? Żart? A może jednak potraktować to jako realną wytyczną, na której podstawie można by popełnić urządzenie do transmisji danych.

 

Link źródłowy: http://www.ietf.org/rfc/rfc1149.txt

Poniżej moje tłumaczenie:

RFC 1149

 

Standard przekazywania datagramów IP za pośrednictwem Gołębi.

 

Wstęp

Ta notatka opisuje eksperymentalną metodę enkapsulacji datagramów IP z wykorzystaniem gołębi. Specyfikacja ta jest przede wszystkim przydatna w sieciach metropolitalnych. Jest to eksperyment. Standard niezalecany. Rozpowszechnianie tej notatki jest nieograniczone.

 

Opis

Gołębiowe nośniki danych mogą powodować wysokie opóźnienia, niską przepustowość i niską jakość usług. Topologia połączenia jest ograniczona do pojedynczej ścieżki point-to-point dla każdego nośnika(gołębia)-używany jako standardowy nośnik, aczkolwiek wiele nośników(gołębi) może być stosowanych bez znaczącego wpływu na samych siebie(gołąb-gołąb), poza wczesną wiosną. Wynika to z 3D(trójwymiarowej) przestrzeni (powietrza) w przeciwieństwie do 1D używanego przez IEEE802.3. Gołębie mają samoistny system unikania kolizji, który zwiększa dostępność. W przeciwieństwie do niektórych technologii sieciowych, takich jak radio, dystans komunikacyjny nie ogranicza się do pola widzenia. Usługa połączenia jest dostępna w niektórych miastach, zwykle oparta na topologii hub’a (gwiazdy).

 

Format ramki

Datagram IP jest drukowany, na małym zwoju papieru w zapisie szesnastkowym(hex). Zwój papieru jest owinięty wokół jednej nogi nośnika (gołębia). Taśma klejąca służy do zabezpieczenia datagramu. Przepustowość jest ograniczona do długości nóg. MTU jest zmienna i paradoksalnie rośnie wraz z wiekiem gołębia. Typowy MTU wynosi 256 miligramów. Czasami wymagane jest dopełnienie datagramu.

 

Po otrzymaniu, taśma zostanie wyjęta i papierowy data gram jest optycznie zeskanowany w celu przeniesienia na postać cyfrową.

 

Omówienie

Wiele rodzajów usług może być wyposażonych w system priorytetowania. Dodatkowo wyposażono gołębia w funkcję wykrywania i likwidacji robaka. Ponieważ IP gwarantuje dostawę pakietu, utrata gołębia może być tolerowana. Z czasem gołębie się samo-regenerują. Czas transmisji nie jest określony. Burze mogą powodować utratę danych. Istnieje uporczywa próba dostarczenia, aż gołąb nie spadnie. Ścieżki audytu są generowane automatycznie i często mogą być znaleziona na kłodach i korytach różnych kabli (patrz: odchody).

 

Względy bezpieczeństwa

Generalnie, bezpieczeństwo nie jest problemem podczas normalnej pracy. Należy jednak podjąć specjalne środki bezpieczeństwa(takie jak szyfrowanie danych), gdy gołębi używa się w środowisku taktycznym.

 

 

 

Tags: , , , , ,

Może poniższa metoda nie jest jeszcze dobrze dopracowaną metodą, ale wyniki dają już sporo do myślenia. Może w końcu mężczyźni dowiedzą się o czym tak naprawdę myślą kobiety… Choć w tym wypadku mogłoby być to bardzo hałaśliwe doświadczenie :)

Źródło: BBC

Tags: , ,

Jeżeli ktoś mi powie, że wymyślono już wszystko to go po prostu wyśmieję. Takie stwierdzenie jest dalekie od prawdy. Tak na prawdę dopiero teraz tworzone są najlepsze wynalazki i koncepty.

Jeszcze nie tak dawno nikt by nie pomyślał, że szyba może być gadżetem z górnej półki. Jakieś 2 lata temu po raz pierwszy przeczytałem o polimerowych szybach, które matowiały na żądanie:

 

Powyższy filmik zadziwia, jednak prawdziwy efekt „WOW” wywarło na mnie OKNO SAMSUNG’A:

Dzięki wykorzystaniu dotykowego, przeźroczystego monitora LCD podłączonego do odpowiedniej elektroniki uzyskano bardzo ciekawe okno-komputer. Widać, iż wcześniej zaprezentowane koncepty mogą na dniach stać się rzeczywistością: W niedalekiej przyszłości… czyli technologia i design

Nie ma co się rozpisywać. Genialny pomysł, dobre wykonanie.

Źródło: geekandpoke.typepad.com

Tags: , ,

KILLBILL jest bardzo ciekawą, a zarazem niespotykaną usługą na rynku, która ma za zadanie zoptymalizować wydatki na komórkę. Programiści podeszli do tej kwestii z dobrej strony analizując billing naszych rozmów i dostępu do usług, a następnie w czytelny sposób przedstawiając nam wyniki personalizacji.

Serwis znajduje się pod adresem https://www.killbill.pl/

 

Przyjrzyjmy się trochę bliżej świadczonej usłudze.
Cały proces podzielono na 4 etapy:

1. Rejestracja/logowanie do własnego profilu

Oczywistą kwestią jest to, że musimy podać swój numer telefonu,a także e-mail oraz hasło. Dzięki temu uzyskamy dostęp do usługi.

Warunkiem koniecznym skorzystania z aplikacji jest posiadanie konta u dostawcy. Jeżeli takowego nie mamy- program pomoże nam go założyć.

2. Pobranie aplikacji napisanej w technologi JAVA

Dlaczego osobna aplikacja uruchamiana na naszym komputerze? Twórcy zapewniają, iż w ten sposób wszystkie dane wprowadzone przez nas oraz pobrane przez program będą wysyłane anonimowo na serwer tzn. pozbawione prywatnych informacji.

3. Wprowadzenie danych do naszego konta u usługodawcy sieci komórkowej

W tym momencie musimy podać wszystkie dane, które umożliwią aplikacji odczytanie i przeanalizowanie billingów naszych rozmów i usług ze strony operatora. Jako przykład posłużę się siecią Orange.

Początkowo wypełniamy podstawowe dane: numer telefonu, rodzaj świadczonych usług (abonament/karta oraz klient indywidualny/firma). Opcja firma jest jeszcze niedostępna, ale prace nad tą usługą trwają.

Kolejny krok może być dla wielu bardzo trudnym krokiem – musimy wprowadzić hasło dostępu do systemu naszego operatora (u mnie do orange.pl). Autorzy aplikacji zapewniają, że nie przechowują haseł, że wszystko jest bezpieczne itp. Dla tych, którzy są przezorni proponuję tymczasową zmianę hasła.

Dalej system prosi o podanie takich informacji jak kod abonencki i tymczasowe hasło otrzymane przez SMS (tak się dzieje w sieci Orange. Jak w innych – jeszcze nie sprawdzałem) w celu uzyskania dostępu do billingu.

Następuje teraz dość długi proces przeszukiwania historii połączeń i korzystania z usług. Może on potrwać nawet 10min(u mnie po paru latach w abonamencie proces trwa ok. 6min)

4. Zestawienie wyników

System w czytelny sposób zestawia wyniki dla 4 polskich operatorów ( a raczej operatorów świadczących swoje usługi na terenie Polski).

By zobaczyć dokładne zestawienie należy uiścić symboliczną opłatę zapewniającą 14-dniowy dostęp do usługi.

Ważne jest to, że możemy podejrzeć zestawienie ofert także u innych operatorów nie ponosząc dodatkowych kosztów!

Przyjrzyjmy się zestawieniom:

System znajduje najlepsze oferty z uwzględnieniem: możliwych pakietów dostępnych u operatora oraz opcje z komórką i bez. Szczegółowy widok poniżej:

 

 

Reasumując, usługa jest dobrze dopracowana. Dokumentacja jest czytelna i wydaje się być wyczerpująca. Symboliczna opłata za profesjonalne zestawianie danych przez 14 dni jest akceptowalna. Najważniejszym jednak aspektem jest trafność. Po przeanalizowaniu wyborów KILLBILL’a muszę stwierdzić, że program ma rację (oczywiście mogę to tylko powiedzieć o wyborach spersonalizowanych dla mnie i dla sieci Orange, ale wydaje mi się, że z resztą będzie podobnie).

Zachęcam do dzielenia się opiniami na temat KILLBILL’a.

warunkiem koniecznym skorzystania z aplikacji jest posiadanie konta u dostawcy. Jeżeli takowego nie posiadamy – program pomoże nam go założyć.

Tags: , , , ,

Coraz więcej gigantów branży IT ujawnia swoje sekrety. Czy to nowa moda? A może chwyt marketingowy?
Poniżej przedstawiam zestawienie „sekretów” znalezionych przeze mnie w internecie:

1. Google -- datacenter

Na samym początku specyfikacja datacenter -- zabudowa, wyposażenie, technologie…

 

Poniżej Google prezentuje swoje podejście do kwestii bezpieczeństwa.

http://www.google.com/apps/intl/en/business/infrastructure_security.html

2. Facebook -- datacenter

Poniższy linki prezentują krótką relację z wycieczki po Facebook’owym datacenter:

http://scobleizer.com/2011/04/16/photo-tour-of-facebooks-new-datacenter/

http://opencompute.org/datacenters/

3. Facebook -- serwery

Jak wszystkim wiadomo jednostki arytmetyczne są podstawą działania każdego serwisu internetowego(i nie tylko). W zamieszczonym odnośniku znajduje się specyfikacja dostosowanych do własnych potrzeb serwerów Facebook’a:

http://opencompute.org/servers/

4.Backblaze -- storage

Same jednostki arytmetyczne są niczym bez bazy danych. Firma Backblaze prezentuje swój własny projekt taniej macierzy dyskowej:

http://blog.backblaze.com/2009/09/01/petabytes-on-a-budget-how-to-build-cheap-cloud-storage/

 

Jeżeli ktoś zna jakieś „odtajnione sekrety” to proszę o podzielenie się nimi.

Tags: , ,

Dlaczego nie…:)

Tags: ,

Naukowcy z Uniwersytetu w Minnesocie dokonali przełomu w dziedzinie pozyskiwania paliwa z alternatywnych źródeł . Do procesu wykorzystano dwa rodzaje bakterii, które łącznie potrafią wytworzyć węglowodory z gazów cieplarnianych(CO2) i słońca. Węglowodory te w odpowiednim procesie mogą być przetworzone na „odnawialną ropę naftową”.

Cały proces składa się z czterech etapów. W pierwszym z nich bakterie Synechococcus w reakcji fotosyntezy zamieniają dwutlenek węgla na cukry. W kolejnym etapie inne bakterie – Shewanella – przetwarzają te cukry w kwasy tłuszczowe. Trzeci etap, autorstwa Janice Frias,  polega na wykorzystaniu białek do zamiany omawianych kwasów tłuszczowych w ketony. Ostatni, czwarty etap polega na przekształceniu związków organicznych(ketonów) na olej napędowy. Ten proces katalizacji został opracowany przez kolegów Janice Frias z College of Science and Engineering.

Obecnie trwają czynności patentowe, więc w niedalekiej przyszłości możemy się spodziewać rewolucji paliwowej. Warto sobie jednak zadać pytanie – czy będzie to dostatecznie opłacalne i czy projekt zostanie dopuszczony na rynek przez pewne wielkie korporacje…

Tags: , ,

Niektórzy z Was mogli oglądać dzieło Pixar’a -- „Odlot” („Up.”). Inni mogli stwierdzić, że tego typu fantazja nie jest warta poświęcenia ponad 90 minut swojego czasu. Faktem jest jednak to, iż grupa naukowców, inżynierów oraz pilotów balonów zebrana przez National Geographic nie tylko musiała oglądać tę bajkę, ale także postanowiła przeprowadzić eksperyment mający na celu sprawdzenie -- czy dom przyczepiony do balonów może polecieć?

Przez 2 tygodnie zespół planował i przygotowywał się do uniesienia domu za pomocą balonów wypełnionych najprawdopodobniej helem. Słowo DOM jest tutaj użyte nieco na wyrost gdyż jego wymiary wynosiły ok. 4.9x4.9 metra, a waga ok. 900kg. Do całego przedsięwzięcia wykorzystano 300 balonów meteorologicznych o rozmiarach po napompowaniu 2.5m każdy.

Na poniższym filmie przedstawiono wyczyn grupy National Geographic, której udało się wznieść dom na wysokość ponad 3km. Dodatkowo cały projekt ustanowił światowy rekord w dziedzinie „największe zgrupowanie latających balonów”.

Więcej informacji wraz z galerią zdjęć National Geographic Channnel

Tags: ,